? Po pierwsze ?– Wielkanoc to uroczysty, świąteczny czas, który mamy prawo uczcić m.in. wyjątkowym jedzeniem, nic się nie stanie, jeżeli pozwolimy sobie na żurek z kiełbaską, czy ciasto ?

? Po drugie ?– zachęcam do umiaru – ilość ma znaczenie. Jeżeli chcesz spróbować wszystkiego co jest na stole – raczej zjedz po jednej łyżce – nie po pełnej misce każdego smakołyku ?

? Po trzecie ? – dla chętnych – którzy nie chcą w święta przesadzić z kalorycznością, poniżej kilka propozycji „odchudzenia” świątecznych potraw:

? Biała kiełbasa – ilość tłuszczu w składzie różni się bardzo w produktach różnych firm – od ok. 20 nawet do 80% – czytaj etykiety ?

? Barszcz biały – jeżeli masz zwyczaj dodawać śmietanę – nie używaj tłustej 30tki, zamień ją na 12% lub jogurt naturalny ?

?Sałatka jarzynowa – majonez ma ponad 600 kcal w 100g, dużą różnicę sprawi połączenie go w sałatce pół na pół z jogurtem naturalnym, dla smaku możesz dodać nieco więcej musztardy ?

? Ciasta – w większości ciast można, bez uszczerbku na smaku i konsystencji, zmniejszyć ilość cukru o połowę ? możesz też zastąpić cukier erytrolem ?

? Jajka – Zamiast klasycznych połówek jaj z majonezem – nafaszeruj białka pastą z żółtek i chudego twarożku, a do tego – do wyboru, do koloru: szczypiorek, rzodkiewki, groszek, zioła, czosnek, kiełki…

? Obiad – zjedz mięsko i surówkę, ziemniaczki możesz zostawić ? i…. możesz jeść bez chlebka ? w mnogości potraw świątecznych – raczej niedosyt Ci nie grozi ?

? A po posiłku? – Na spacerek! Na słoneczko!

Którego sobie i Wam na te Święta serdecznie życzę ?

Agnieszka Pietrzak

Psychologia i odżywianie pasjonują mnie odkąd pamiętam. Powstanie profesji psychodietetyka jest ziszczeniem moich marzeń zawodowych. Na moją wiedzę i kompetencje składają się: ukończone studia psychologiczne oraz psychodietetyczne (Uniwersytet SWPS Warszawa) oraz pedagogiczne (UPH Siedlce), liczne kursy i szkolenia, stosy przeczytanych książek i wieloletnie osobiste doświadczenia. Na własnej skórze przetestowałam dziesiątki diet-cud, by się przekonać, że drogi na skróty prowadzą zwykle do punktu wyjścia. Od 20 lat żyję z chorobą Hashimoto, insulinoopornością i innymi uwarunkowaniami, które utrudniały, ale też pomogły mi znaleźć się tu gdzie jestem dziś. Zawsze wierzyłam, że istnieje prawdziwa, dobra droga wyjścia z błędnego koła zaburzeń odżywiania i ich konsekwencji. Teraz wiem, że tak jest, lecz droga ta jest nieco inna dla każdego. Swoim pacjentom pomagam ją odkryć i wytrwale dążyć nią do celu.

https://apietrzak.eu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *